Ekumeniczne Święto Biblii

Ekumeniczne Święto Biblii

Uchodźcę przygarnąć
Dobrze, jeśli uczniowie Chrystusa, mimo dzielących ich różnic, potrafią razem się modlić. Owocem tej modlitwy powinno być jednak także wspólne działanie.

„Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem tak, jak i Chrystus przygarnął was ku chwale Boga” – to właśnie te słowa zaczerpnięte z Listu do Rzymian towarzyszyły w tym roku chrześcijanom różnych wyznań podczas XIV Ekumenicznego Święta Biblii. W czasie jego poznańskich obchodów, trwających od 19 do 24 października, wspólnie się modlono, dyskutowano i uczestniczono w koncertach muzyki chrześcijańskiej. Odbyła się także Biblijna Gra Miejska, oparta oczywiście na Piśmie Świętym.

Otwórzmy ramiona

To bowiem słowo Boże znajdowało się w centrum każdego z wydarzeń tego tygodnia. – Słowo przekazane nam przez Boga i zapisane w Biblii jest tym, co nas jako chrześcijan łączy, stanowiąc fundament i drogowskaz w naszym życiu. I w tych dniach szczególnie za nie Bogu dziękujemy – podkreślił ks. Tomasz Siuda, współprzewodniczący Poznańskiej Grupy Ekumenicznej organizującej obchody święta. Tłumacząc natomiast jego tegoroczne hasło, zaznaczył, że wskazuje ono na Chrystusa, który w każdej sytuacji przygarnia nas do siebie, zapraszając jednocześnie, byśmy przygarniali tych, którzy potrzebują pomocy.

Głównym wydarzeniem Ekumenicznego Święta Biblii było nabożeństwo słowa, któremu w poznańskiej katedrze przewodniczyli bp Damian Bryl i bp Marcin Hintz, zwierzchnik diecezji pomorsko-wielkopolskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. – Odpowiadając na miłość Chrystusa, mamy otworzyć się najpierw na Jego słowo, przyjąć je, a następnie otworzyć swoje ramiona na potrzeby innych ludzi, także uciekających przed prześladowaniami. Wówczas naszymi czynami potwierdzimy, że Boże słowo ma dla nas znaczenie – przekonywał bp Hintz. Także bp Bryl przypomniał, że Jezus przychodzi do nas również przez swoje słowo. – Dlatego tak ważne jest, byśmy codziennie je czytali, medytowali i głosili, i pozwalali, by przemieniało nasze życie – przyznał biskup, zapraszając do modlitwy o otwartość na Boże słowo, by móc w jego świetle spoglądać na to, co się wokół nas dzieje, dostrzegając także w uchodźcach naszych braci i siostry.

Nie zamykajmy drzwi

Bardzo aktualny temat uchodźców podjęto również w czasie panelu dyskusyjnego, który odbył się w kościele ewangelicko-augsburskim. – Nie chcemy stawiać pytania, czy jest dla nich miejsce w Kościele, bo zakładamy że jest, że musi się znaleźć. Pytamy natomiast, gdzie ono jest: czy w Polsce, czy też tam, gdzie dotąd żyli i jak im wówczas pomóc? – zaznaczył ks. Mirosław Tykfer z Poznańskiej Grupy Ekumenicznej, prowadzący dyskusję. Wzięli w niej udział bp Marcin Hintz, ks. Rafał Cyfka z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie i Magdalena Wolnik, odpowiedzialna za Wspólnotę Sant’Egidio w Warszawie, od wielu lat bezpośrednio zajmującą się, zwłaszcza we Włoszech, przyjmowaniem uchodźców. – Zamknięcie drzwi przed tymi ludźmi to pozostawienie ich na pastwę wojny, pozostawienie ich na Morzu Śródziemnym. Myślę, że oznacza to również samobójstwo dla Europy, nie tylko ze względów demograficznych, ale także duchowych, wartości, które stoją u fundamentów naszej kultury – przekonywała Magdalena Wolnik, zachęcając, byśmy nie poddawali się lękom i stereotypom, ale chcieli dostrzec w uchodźcach konkretnych ludzi potrzebujących pomocy, a nie tylko liczby. – Powinniśmy zrobić wszystko, żeby chrześcijanie nie musieli uciekać z Bliskiego Wschodu, organizując tam dla nich pomoc humanitarną, starając się zapewnić godziwe warunki życia i przywrócić nadzieję – podkreślał z kolei ks. Cyfka. Zwrócił uwagę na potrzebę zaangażowania Europy w przywrócenie pokoju na tym obszarze.

Błażej Tobolski

  • 0