Głośne brawa i okrzyki dzieci „jeszcze, jeszcze…”, rozległy się po występie grupy klaunów z Centrum Misji i Ewangelizacji z Dzięgielowa, która gościła na parafialnym pikniku rodzinnym w Poznaniu.
Poprzedniego dnia klauny zawitały do jednego z poznańskich szpitali dziecięcych. Niesamowitym było patrzeć jak buźki małych pacjentów zmieniały się z minuty na minutę. Początkowo pełne strachu i obaw, czy to nie podstęp pielęgniarek by podać zastrzyk, by chwilę później ujrzeć wielki uśmiech! Oprócz występu były też balony i malowanie twarzy na które, o dziwo,chętni byli także rodzice.
Wracając do pikniku. Stało się już tradycją, że nasze pikniki są rodzajem „uczty agape”, na które każdy przynosi coś ze sobą, dzięki czemu wszystkiego jest pod dostatkiem. Serduszko, Kruszynka i Guziczek, dla niewtajemniczonych imiona klaunów, zatroszczyły się o świetną zabawę dla dzieci. Były piosenki, zabawy z chustą oraz dmuchany zamek, w którym nawet najbardziej niezmordowani padali w końcu jak muchy. Dla zapalonych sportowców nie zabrakło rozgrywek piłki nożnej z prawdziwym bramkarzem na czele.Dzięki Bożemu błogosławieństwu, wymodlonej pogodzie, która załamała się wraz z zakończeniem pikniku, zaangażowaniu parafian możemy powiedzieć śmiało jeszcze, jeszcze…